O nadchodzeniu

Jedna uwaga do wpisu “O nadchodzeniu”

  1. Tak sobie pomyślałam, że żeby prawdziwie spotkać przychodzącego Boga, trzeba zejść z góry. Z góry własnych przyzwyczajeń, własnych wyobrażeń Boga. Trzeba przyznać się do tego, że się niewiele albo nic o Nim nie wie. Trzeba się upokorzyć. Upokorzyć własne ego. Trzeba otworzyć się na bliźniego. Doświadczyć prawdziwej Miłości a nie tylko jej marnej karykatury. Nie można z Bogiem robić co się chce. Albo udawać, że się Nim jest. Żeby naprawdę spotkać Boga trzeba wyjść z siebie. Zgiąć kolana i wsłuchać się w Ciszę. W ciszy przychodzi Bóg. W cierpieniu i bezradności. A przede wszystkim w wielkiej Miłości. Na krzyżu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *