Pragnienie bliskości

Jedna uwaga do wpisu “Pragnienie bliskości”

  1. Uwielbiam ten obraz Caravaggia…. A co do wpisu Księdza. To prawda (piszę o ludziach chorych…ale nie tylko), potrzebujemy, pragniemy obecności drugiego człowieka. Obecności, rozmowy, dotyku, uśmiechu. Pragniemy być zauważenii, potrzebni, a nie traktowani jak przedmioty właśnie. Jak nikomu nie potrzebny stary mebel… Ja mam to szczęście, że w domu czuję się potrzebna i jestem kochana. Ale znam takich ludzi, chorych, samotnych, do których przychodzi tylko ksiądz i opiekunka z pomocy społecznej… Potrzebujemy obecności drugiego człowieka, ale nade wszystko pragniemy obecności Boga. Jego Miłości. I często nie wiemy, że jest On bliżej niż myślimy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *