Myśli w kratkę

5 uwag do wpisu “Myśli w kratkę”

  1. Hm, od dwóch lat przekonuję Kościół Lokalny, że po pierwsze: warto inwestować w konfesjonały nawet i z klimatyzacją, ponieważ to zaprocentuje niewspółmiernie do kosztów a po drugie, że warto założyć muzeum poświęcone sakramentowi pokuty i pojednania, a że spowiedź uważam za sakrament miłosierdzia i ujęłam to w nazwie wnioskowanego muzeum, to otrzymałam błogosławieństwo na utworzenie takiego muzeum gdziekolwiek w Polsce lub poza jej granicami, … i zastanawiam się, ile w tym autentycznego błogosławieństwa a ile sugestii, żeby dać sobie i innym tak zwany święty spokój.

  2. Miałam się nie wypowiadać. Po pierwsze dlatego, że nie chciałam się skarżyć. A po drugie uważam, mój przypadek za jednostkowy i nie oddający całą rzeczywistość. Niezmierny. Ze względu na niepełnosprawność moja spowiedź wygląda nieco inaczej niż zdrowych. Jestem też różnie traktowana przez spowiadających mnie księży. Wszystko zależy od człowieka. Np. jeden ksiądz pytał czy umiem czytać a kiedy odpowiedziałam, że tak, za pokutę zadał mi omówienie dziesiątkí Różańca. (Nie wierzył mi?) Inny tylko rozgrzeszył, nie czekając aż do końca się wypowiem. Czy czułam się upokorzona? Nieraz tak. Ale mimo wszystko jakby ksiądz mnie nie spowiedziadal wiem, że to Pan Bóg słyszy moje grzechy, zna je. I On mi wybacza.

  3. a mi kiedyś lata temu, gdy myślałem ze nie jest ze mną tak źle, w konfesjonale ksiądz wygarnął, że dno, że kompletna ruina itd., dopiero wtedy się skapnąłem, że coś jest nie tak, że jak to możliwe, przecież chyba nie jest tak źle myślałem.
    A jednak, w takim momencie zaczęło też kiełkować we mnie nawrócenie.

  4. Ja kiedyś usłyszałam podczas spowiedzi:wybacz mi , muszę iść do tacy.
    Jeżeli mogę, kilka moich uwag o bogu-tacy w środku Mszy św., jeżeli ks. pozwoli czego nie jestem pewna ale zaryzykuję.
    ————————————
    Zbieranie pieniędzy na tacę podczas Mszy św. to wbijanie sobie gola do własnej bramki przez Kościół gdyż ?egzekwowanie? ofiary od wiernych w ten sposób i w tym czasie przyczynia się do totalnej dekoncentracji wiernych , odwraca ich uwagę od istoty tego co dzieje się na Ołtarzu a w konsekwencji nie powoduje wzrostu rozumienia czynności liturgicznych i lepszego rozumienia istoty Mszy św.
    Wierni zamawiają Msze św. w różnych intencjach, ofiarę pieniężną składamy zazwyczaj w kancelarii i jest dobrze, dlaczego więc w czasie niedzielnej Mszy św. przerywa się ludziom skupienie i dekoncentruje ich zbieraniem pieniędzy na tacę. Wierni mogliby złożyć swoje ofiary wchodząc do kościoła, jeszcze przed mszą lub po niej , wszystko jest kwestią organizacji, czy są jakieś przepisy regulujące tę kwestię ?,jeżeli tak to należy je zmienić dla dobra kościoła i wzrostu wspólnoty w lepszym rozumieniu Mszy św. 
    Nie zgadzam się z tym że swoje niedzielne ofiary mszalne wierni muszą koniecznie składać w czasie Ofiarowania i to w postaci pieniężnej , owszem kiedyś na ucztę wierni przynosili swoje dary aby było czym się dzielić ale w sytuacji gdy posługujemy się pieniądzem to w kościele w czasie Mszy św. nie powinno być słychać ani ich brzęku ani szelestu, nie powinniśmy czynić z kościoła świątyni zbójców. Zbieranie na tacę całkowicie odwraca uwagę od tego co dzieje się na Ołtarzu .W moim kościele z bocznego wejścia wchodzi czterech księży , wszystkie głowy odwracają się w tym kierunku , ludzie patrzą kto przy którym rzędzie będzie zbierał , czasem nawet decyzje pieniężne uzależnione są od tego kto, niektórzy księża podchodząc pozdrawiają uśmiechem znajomych, głaszczą dzieci po głowie , wdzięczą się , nie przystoi takie zachowanie chociaż rozumiem że oni chcą być mili wobec wiernych i chcą jak najlepiej ale to nie jest pora na okazywanie sobie wdzięczności i sympatii. A co pomyślą dzieci które to obserwują.
    Przy okazji Kościół miałby okazję poznać prawdę o sobie jako o wspólnocie, moglibyśmy się wszyscy przekonać jacy naprawdę jesteśmy , czy i na ile martwimy się o utrzymanie kościoła i jego potrzeby. Jeżeli księża mieliby obawy co do tego że taca będzie mniejsza od tej zbieranej podczas Mszy św. to będzie to doskonała okazja aby jeszcze raz stanąć w prawdzie na temat tacy i ofiarności wiernych ,okazja do tego aby doświadczyć ,( być może), braków w dziedzinie finansów, okazja do tego abyśmy wszyscy zaczęli się wreszcie nawracać i w sposób żywy utożsamiali się z Kościołem bo go tworzymy i w Nim wzrastamy.
    Rozumiem że taca nie jest przeznaczana na utrzymanie księży lecz instytucji. Księża tak bardzo przyzwyczaili ludzi do takiej a nie innej formy zbierania tacy i co dziwnie ta formuła nie ulega żadnym zmianom tak jakby to był dogmat kościelny , że ludzie nawet już nad tym się nie zastanawiają , bardzo to wygodne dla hierarchii ale tak nie powinno być ,Jezus nie jest z tego zadowolony , to pewne.
    ————————–

    Taka sytuacja jak taca po Mszy św. lub taca przed Mszą św. może przyczynić się do tego abyśmy mieli dodatkową okazję stanąć w Prawdzie na swój temat , indywidualnie i jako wspólnota.
    Ważnym jest aby wszystko co czynimy w Kościele nie było na pokaz lecz aby było żywe a nie formalne, rutynowe.
    Aby się rozwijać potrzebne są kryzysy , różnego rodzaju zmiany, stagnacja zamyka nas na siebie , przyzwyczajenie i bezmyślne wykonywanie wszelkich praktyk prowadzi do rutyny.
    Zależy mi na tym aby Kościół, czyli my był tak żywy jak w pierwszych wiekach chrześcijaństwa , żeby inni patrząc na nas mówili: patrzcie jak oni się miłują, żeby ofiary były szczere a nie udawane ,nasza wiara żywa i autentyczna ,odzwierciedlająca Słowo Boga w naszych czynach.
    Warto pragnąć szczerze wszelkich zmian dla dobra wspólnego bo skostnienie i zamykanie się usypia czujność i sprawia że myślimy o sobie i o naszym postępowaniu w Kościele wyłącznie pozytywnie a nasze „ja” staje się bogiem ,jest to bardzo faryzejskie jest i zwodnicze a Zło na pewno żadnej okazji nie ominie aby nas umocnić w fałszywie dobrym postępowaniu.
    Tylko Prawda wyzwala do prawdziwej wolności.
    Sama uległam niedawno dekoncentracji(kilka osób chodzi po kościele i rozprasza ) w momencie Ofiarowania , wtedy kiedy wszyscy powinniśmy ofiarowywać swoje życie za Kościół i łączyć z Ofiarą Jezusa, szczerze się oddawać i brać udział w dialogu kapłana z Panem Jezusem w sposób myślny.
    Ja wiem ,że to co piszę jest dość radykalne ale uważam że potrzeba nam rewolucji w miłości bliźniego , naprawdę.
    Wszelkie zabezpieczenia dające pewność usypiają czujność i nie rozwijają, pojawia się wygoda i stabilizacja , jest nam dobrze i tworzymy przepisy chroniące nasze wygodne status quo.
    Jezus i pasterze Kościoła nawołują aby wypłynąć na głębię, chodzić po wodzie bez swoich zabezpieczeń a zdać się na najlepsze boskie zabezpieczenia i totalnie uwierzyć i zaufać że Panem tego świata jest Jezus a nie my – duchowni i świeccy.
    Aby ruszyć z posad bryłę świata potrzeba czegoś spektakularnego. Potrzebne doświadczenie sytuacji braku , również przez duchowieństwo a nie tylko przez ludzi świeckich bo inaczej te dwa światy się nie spotkają i nie zrozumieją.
    Za takie głoszenie idzie się na tym świecie na krzyż i wyśmianie ale trzeba podjąć ryzyko bo inaczej nic się nie zmieni co grozi letniością i nijakością, brakiem życia w Kościele, czy Jezus gdy powtórnie przyjdzie znajdzie wiarę na tym świecie ?
    Jeżeli jesteśmy światowi i jeżeli pieniądze przemawiają do nas w ten czy inny sposób to ruszmy ten element w kościele , może dzięki temu ( bo niestety najlepiej przemawia do naszego ego ) zaczniemy myśleć i staniemy się żywym Kościołem i wyjdziemy z marazmu.
    Papież Franciszek tez dotyka kwestii reformy finansów, reformy urzędów kurialnych i administracji bo wie że wszyscy bez wyjątku zbyt łatwo przywiązujemy się do wygody, życie Kościoła w zabezpieczeniach prowadzi do zamknięcia, izolacji i wygody na świat i ludzi.
    Wiem że mój głos jest głosem wołającego na puszczy ale zrobiłam to bo odczułam taką potrzebę w moim sumieniu. Żeby było jasne do KK należę od urodzenia czyli od zawsze , nie wiedziałam gdzie umieścić swoje przemyślenia więc przypadkowo tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *