Przed wakacjami

10 uwag do wpisu “Przed wakacjami”

  1. Znowu Ksiądz reklamę robi, a potem wspomnianych książek nie da się njegdzie dostać :p „Kochankowie z oddziału intensywnej” terapii okazali się pozycją nieosiągalną gdyż wykupioną :p

  2. Ks. Michał Janocha „Ikony w Polsce. Od średniowiecza do współczesności”. Piękna książka -album. Cudnie wydana. Kiedyś dostałam ją w prezencie i teraz chcę do niej wrócić.
    Nie wykluczone, że skorzystam z propozycji Księdza :). Szczególnie jedna książka mnie kusi 🙂

  3. @AD gdyż dobre książki rozchodzą się jak ciepłe bułeczki, a dobrych książek z przeszłości się nie wznawia. Jest też ogromna ilość wybitnych książek w językach obcych, których nikt nie przełożył. Mamy za to dużą ilość książek w stylu Siostra X gotuje na gwoździu.
    Taki mamy klimat i kamieni kupa.

  4. Mam -naście lat i zdiagnozowaną chorobę, a właściwie zaburzenie, na które cierpiała bohaterka pierwszej z tych książek. Właściwie to nawet trafiłam na tego bloga, szukając czegoś o autorce. Nie jestem za bardzo religijna, chociaż wierzę w Boga, szanuję, chodzę do katolickiego kościoła, chociaż nie wiem, czy katoliczką do końca jestem. No ale nie o tym. Chciałam się Księdza zapytać (bo wnioskuję, że blog jest prowadzony przez osobę duchowną 🙂 ), jaki jest stosunek Kościoła do osób z chorobami psychicznymi. Czy rzeczy takie jak anoreksja, samookaleczanie, samobójstwo lub inne akty autoagrasji sprowokowane przez chorobę są grzechem, złamaniem V przykazania? Nie byłam u spowiedzi już długi czas, ponieważ nie wiem nawet, w jaki sposób się wyspowiadać. Czuję, jakby nie wszystko, co robiłam przez ostatnie lata było zależne ode mnie, jakby ktoś czasem odbierał mi stery i wykorzystywał moje ciało do zrobienia czegoś złego lub głupiego. Potem żałuję, ale nie zawsze potrafię przestać. Byłam już parokrotnie na oddziale psychiatrycznym i znam sporo moich rówieśników z takimi problemami. Często choroby psychiczne tworzą taką barierę, pomiędzy człowiekiem a Bogiem, a jednocześnie bardzo silną więź, której nie czuło się wcześniej, podczas tego pozornego zdrowia. Jakie jest podejście Kościoła do takich osób? Ciekawi mnie to i trochę martwi, a ludzie nie chcą o tym rozmawiać i nie wiem nawet, do kogo można się zwrócić z takim pytaniem. Więc dziękując losowi, że przeglądarka przekierowała mnie na tę stronę, to postanowiłam napisać i może doczekam się jakiejś odpowiedzi.

    Ksiądz (?) tak na wesoło, o wakacjach, a tu taki przynudzacz mój powstał
    😛

    Pozdrawiam!

  5. Witam 🙂
    sprawa jest prosta i trudna zarazem. Otóż człowiek jest odpowiedzialny za swoje czyny jeśli jest:
    – wolny (brak zniewolenia)
    – świadomy (wie co robi).
    A ponieważ są bardzo różne choroby i zaburzenia psychiczne, oraz różna jest siła tych zaburzeń tym trudniej ocenić odpowiedzialność. Należy więc robiąc rachunek sumienia wziąć to pod uwagę. Więc w przypadku zachowań autoagresywnych jak samookaleczenia, należy sobie odpowiedzieć na pytania:
    – czy byłem świadomy tego co robię?
    i może ważniejsze pytanie „czy robiłem to jako wolny człowiek”. Niestety choroby/zaburzenia często sprawiają, że nasza wolność jest ograniczona. A w przypadku wątpliwości czy grzech jest ciężki czy lekki, zasadniczo zakłada się, że nie jest on ciężki.
    I tu pomaga ostatnia z rzeczy, czyli stały spowiednik. Jeden ksiądz, który mnie zna i będzie potrafił doradzić, pomóc rozeznać.
    Jak widać na przykładzie książki Rachel Reiland „Uratuj mnie”, ludzkie losy bywają poplątane i reagujemy czasem zupełnie siebie nie rozumiejąc…
    Życzę zatem zdrowia i odwagi do spowiedzi 🙂
    Będę się za to modlił.
    I nie przynudzałaś 🙂
    pozdrawiam
    x. Tomasz

  6. AD ksiazka „Kochankowie z oddzialu intensywnej terapii” jest jak najbardziej dostepna.Kupilam ja jakis czas temu i dzis dokupilam 2 dla znajomych( w Parafii na Opaczewskiej) A swoja droga,ksiazka przepiekna,nie mozna sie oderwac i powstrzymac łez….

  7. Dostałam ją w końcu na Miodowej w Warszawie. Po tym jak trzeci raz ją dokupywano i rozchodziła się w dwa dni 😛 Świetna jest, muszę znaleźć coś jeszcze tego autora.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *