Miłość niemiłowana

5 uwag do wpisu “Miłość niemiłowana”

  1. Gdzie jest w tym wszystkim, miejsce na naturalność, prawdę. Mam być radosna na „zawołanie”, podczas, gdy czuje np.smutek. Mam go zwalczać?

  2. nie, radość to nie wesołkowatość. Radość to pewna świadomość, że cokolwiek się dzieje, zawsze jestem w rękach Boga, który mnie kocha.

  3. Radość to styl życia, to stan ducha. To nie ciągły uśmiech na twarzy. Wymuszony i sztuczny.
    Radość to życie w obecności Boga. Jak to xTom pisze „świa­do­mość, że cokol­wiek się dzieje, zawsze jestem w rękach Boga, który mnie kocha.”
    To całkowite zdanie się na Niego. Skoro Bóg Cię kocha to oczywiste, że chce dla Ciebie jak najlepiej, że się o Ciebie troszczy. To bycie jak niemowlę w Jego ramionach. Wtedy uśmiech sam pojawia się na twarzy, ufny i szczery. I takiego uśmiechu Ci życzę 🙂

  4. Nie ma człowieka, który w swoim życiu nie doznawałby trudności, smutku. Ważne jest co my z tym zrobimy. Można np.podzielić się tym z bliską osobą. Czasem samo wysłuchanie przynosi ulgę i przywraca radość, bo sytuację w jakiej się znaleźliśmy zobaczymy w innym świetle. Można też szukać pomocy u Boga. Ja w trudnościach uciekam się do Boga. Gdy powraca radość, to jest to najpiękniejsza chwila dziękczynna Bogu za Jego pomoc, Jego działanie w moim życiu. Tak sobie myślę, że gdybym cały czas była radosna to np. nie umiałabym zrozumieć ludzi smutnych. Tak jak zdrowy nie zrozumie chorego. Wszystko to, po coś jest nam w życiu przez Boga dane.
    Smutek, jaka by nie była jego przyczyna, nie trwa długo jeśli wierzymy, że jesteśmy w ramionach kochającego nas Boga.
    I co jest ważne, byśmy nie walczyli ze złem, ale czynili dobro.
    Moim pragnieniem jest by w mojej parafii powstała Wspólnota Matki w Modlitwie. Czynię starania w tym kierunku.
    Ks. Tomaszu! Proszę o modlitwę w tej intencji. Dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *