Ciężar odpowiedzialności

3 uwagi do wpisu “Ciężar odpowiedzialności”

  1. Bardzo Księdzu dziękuję za ten komentarz – to w ogromnej mierze dzięki niemu zapadła we mnie decyzja, by wbrew róznym odczuciom i poczuciom puścić w konfesjonałowy obrót swoją swoją kolejny raz przegraną bezsilność (która myślała, że sobie sama poradzi…)

    Hm, dwa talenty to krzyż, pięć – to jak pięć Ran Chrystusowych. A jeden? Zwodnicza samotność grzesznika? Skupienie na sobie? Zwodnicze, bo przecież zawsze bardzo blisko (a nawet jeszcze bliżej, ba, całkiem wewnątrz) jest Nasz Pan…
    Tak naprawdę, strzelam – nie kojarzę tego tekstu o. Pelanowskiego.

    Jeszcze raz dziękuję!

    Szczęść Boże!

  2. „Naj­bar­dziej uta­len­to­wani jeste­śmy wtedy, gdy jeste­śmy podobni do Chry­stusa ukrzyżowanego?.
    Z tego wynika, że jeśli chodzi o cierpienie, jestem bardzo utalentowana. I pragnę być do NIEGO podobna przez miłość. Przez miłość i cierpienie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *