Moralność w punktach: Grzechy główne

4 uwagi do wpisu “Moralność w punktach: Grzechy główne”

  1. Chciałbym zapytać o pkt 7 c, mianowicie o cnotę umiarkowania i trzeźwość. Jak w księdza rozeznaniu wygląda sprawa sporadycznego wypicia alkoholu w ilościach doprowadzających do typowego dla alkoholu zawrotu w głowie, (ale nie zamroczenia) jednak nie powiązanego z innymi karygodnymi praktykami typu prowadzenie samochodu, agresją, zgorszenie dla innych itd. Czy w księdza rozeznaniu jest to grzech? Może grzech ciężki? Aby sprecyzować zwrot „sporadyczne” mam na myśli np. 2 razy miesięcznie. Sam przez wiele lat byłem abstynentem, jednak teraz czasem zdarzy mi się wypić trochę alkoholu, czy jest to poważny grzech? Pytam bo spotkałem się z różnymi opiniami. Moje sumienie i rozeznanie mówi mi że to nie jest chyba grzech ciężki, ale chciałbym poznać księdza zdanie na ten temat.

  2. mowa jest o zamroczeniu (utracie moralnej świadomości). jesli więc nie występuje trudno mówić o grzechu.

  3. Spotykaliśmy się z śp. ks. Józefem w czasie przyjęć światecznych w rodzinie żony. Przegadaliśmy wiele czasu, bo byliśmy rówieśnikami. Mówiłem mu, że mam trudności ze spowiedzią, bo nic tak bardzo złego nie robię, a takie grzechy mało poważne(jeżeli można tak nazwać)powszednie, to się ciagle powtarzają. Ksiądz Józef odpowiedział mi na to, ze ma kolegę z liceum, który został lekarzem psychiatrą, o bardzo ascetycznych poglądach. Umawia sie z nim na spowiedz, która trwa tak około półtorej godziny, i wychodza po niej obydwaj spoceni. Lekarz oskarża się o różne rzeczy, a ksiądz powtarza, ze to nie jest grzech. Sam miałem taki przypadek, ze spowiadałem się pod koniec maja, po miesięcznej przerwie od Wielkanocnej spowiedzi, gdy do bierzmowania szedł mój chrześniak. Banalne grzechy, i młody ksiądz pyta, ile razy byłem na majówce. Odpowiedziałem, że ani razu, więc za pokutę, codziennie przez 3 dni do końca maja mam być na majówce. Zgodziłem się, a pozniej zorientowałem się, że pracę mam tak ustawioną że nie będę ani razu. O zamianie nie było mowy i do Komunii na drugi dzień nie przystąpiłem, bo wiedziałem , że pokuty nie wypełnię. Obecnie staram się chodzić do swojego spowiednika, nie potrafiłbym odnieść powyższych rozważań do życia codziennego, nie dzielimy z księdzem włosa na czworo, i ufam Bogu. Szczęść Boże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *