Chcemy ujrzeć Jezusa

4 uwagi do wpisu “Chcemy ujrzeć Jezusa”

  1. Dzięki niech będą Bogu i Matce Najświętszej (bo to Jej zasługa), bo miałem okazję odczuć Jego miłość. Ta niewysłowiona, niepojęta, w pełni niezasłużona, niedająca się opisać miłość stała się na krótką chwilę moim udziałem. Po tym nic już nie jest takie samo, nie chcę nikogo i niczego innego. Choć życie toczy się od powstania do upadku i ponownego powstania.
    Z Bogiem i Maryją. +

  2. „Czy pan/pani jest wierząca”? Po czym, oprócz niedzielnej „duchowej tresury” można na co dzień poznać, że jest pan(i) wierząca? Czy widzi pan(i) sercem? Świetne rozważanie. Dziękuję ks. Tomaszu. Szczęść Boże.

  3. Widzieć Jezusa to znaczy mieć rozpromienioną twarz. Ale nie tylko. To znaczy mieć rozpromienione serce. Widzieć Jezusa to odbijać GO w sobie. Być Jego odbiciem.

    Ja również bardzo dziękuję za ten wpis. Piękny 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *