Prawdziwy Pasterz

2 uwagi do wpisu “Prawdziwy Pasterz”

  1. Lata 90-te, początki transformacji ustrojowej, zmiany w systemie wartości Polaków i wielkie zagubienie tych, którzy chcieli pogodzić wpojoną moralność z nową rzeczywistością. Zwykle pozostali osamotnieni. Duszpasterze nie zauważyli, że odtąd ich trzoda boryka się z niepewnością jutra, brakiem środków do życia i w związku z kształtowaniem kapitalistycznego światopoglądu, koniecznością dokonywania nieznanych wyborów moralnych. Kazania dla wiernych, niezmienione od lat, uświetnianie świeckich uroczystości, nawoływanie do uczestnictwa w wyborach w miejsce duchowej pomocy. Tego nie da się naprawić od ręki, w czasie trwania propagandowej walki z Kościołem i nowego świecko-katolickiego pontyfikatu, nadzwyczajnego, niezrozumiałego dla niektórych Synodu o rodzinie, w którym typowych trudności w typowej katolickiej rodzinie się nie porusza.

  2. Wiarę przekazują dziecku rodzice,dziadkowie, czyli rodzina, której nie zastąpi żadna instytucja,a nawet Kościół. Dlatego Kościół powinien walczyć o takie stosunki społeczne, gdzie dziecko jak najdłużej obcuje z rodzicami i dziadkami. Dzisiejsze jedyne kryterium pazernego kapitalizmu, jakim jest zysk, jest zaprzeczeniem rodziny.Matka i ojciec są tam, gdzie jest praca, a nie tam gdzie sa dzieci. Dziadkowie są w Domach Pomocy,albo opuszczeni i samotni. Całe roje psychologów usiłują udowodnic, ze do wychowania dziecka najlepiej nadaja sie instytucje. W CCCP praktykowano to od dawna i 70% małżeństw jest rozbitych. Im więcej oswajania z seksem w szkole, tym więcej zboczonych zachowań i dziecięcych tragedii. Sądzę, że walka z Kościołem w Polsce, była dużo większa w słusznie minionych czasach, a dziś wszyscy troszku obrośliśmy w tłuszcz, wygodnictwo, zwalanie na innych, i mówienie, ze takie dziś czasy. Ciekawe, czy ojciec,matka i dziadkowie spowiadają sie z tego, że ich pociechy żyją ze sobą bez ślubu, bez żadnych reguł. A reguły nawet w świecie zwierzęcym obowiązują. To nie są żale do Pana Boga, tylko do ludzi, którzy z racji swojego powołania rodzicielskiego czy kapłańskiego, są za to odpowiedzialni. Szczęść Boże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *