De Deo uno et trino

12 uwag do wpisu “De Deo uno et trino”

  1. ” zasad­ni­czo nie jest moż­liwe uzy­ska­nie mate­rii oży­wio­nej z nie­oży­wio­nej.” Nie jest to prawda. Oprócz tego że przeprowadzono doświadczenie Millera to przeprowadzono jeszcze inne (nazwiska tego pana już nie pamiętam) w którym zaobserwowano tworzenie się zamkniętych przedziałów (z mieszaniny związków organicznych) przypominających bardzo pierwotne komórki zdolne do podziału(!cecha życia). Jeżeli chodzi o doświadczenie Millera to to że mieszaninie samych aminokwasów jest trudno się połączyć w białka jest prawdą ale gdy dodamy do tego enzym to otrzymujemy sytuację obecną non stop w naszym ciele. Enzymami tymi były RNA. Odkryto że RNA które powstało wcześniej niż DNA oprócz tego że jest również nośnikiem informacji genetycznej to pełni jeszcze funkcję biokatalityczną(jest enzymem). Odkrycie to wstrząsnęło naukowym światem i wypełniło brakujące miejsce w następującej torii: pierwotnie nie było DNA lecz RNA które było i nośnikiem informacji i spełniało funkcję enzymatyczną (replikacja, synteza) następnie RNA ewoluowało do DNA które zyskiwało coraz to nowsze geny na skutek mutacji. Studia w kierunkach ścisłych przynoszą wiele informacji na ten temat a teoria powstawania wszystkiego samoistnie jest wtedy dla mnie bardzo poukładana i zgodna. Co więcej, mając pewne pojęcie na ten temat nie mogę w żaden sposób zanegować istnienia Boga a wręcz przeciwnie, mogę istnienie to niemal udowodnić naukowo! Określenie prawdopodobieństwa z jakim w naszym świecie mogło powstać życie jst niemożliwe ponieważ liczba ta jest tak mała że nikt nie potrafiłby jej sobie wyobrazić. Poznając to w jaki sposób powstawało życie i jak genialnie jest skonstruowana nawet jedna komórka bakteryjna jestem przekonany że ten motor ewolucji jest i był napędzany przez kogoś kto musi być jedynym i prawdziwym istniejącym od zawsze i na zawsze Bogiem.

  2. W wyniku zderzenia M31 z Drogą Mleczną prawdopodobnie tylko kilka gwiazd zderzy się ze sobą. Wynika to z wzajemnych odległości między nimi. Zderzenie w fizyce nie oznacza do końca tego co w języku potocznym. Oznacza ono tyle, że między dwoma obiektami dojdzie do wymiany pędu czy energii.

  3. @MM: „zdecydowana większość sekwencji [aminokwasów] w ogóle nigdy nie mogła powstać na drodze syntezy, w jakimkolwiek czasie” (F. H. Compton Crick, noblista z medycyny). Generalnie enzymy są konieczne a te nie powstają samoczynnie poza organizmami żywymi. Są badania G. Joyca nad RNA:
    http://www.utsandiego.com/news/2014/oct/29/gerald-joyce-life-rna-enzyme/
    @czytelnik: wymiana pędów i energii następuje też w czołowym zderzeniu aut, co czasem kończy się śmiercią. Poza tym przy takim zderzeniu galaktyk pozostaje kwestia silnych oddziaływań grawitacyjnych, które mogą zakończyć życie ludzkości. Poza tym samo słońce kiedyś się wypali i rozszerzy. A już teraz wiemy że jego jasność wzrasta i za miliard lat ten wzrost wyniesie 10%, co lekko nam utrudni życie (bo średnia temperatura zwiększy się o 100 stopni C, więc wyparują oceany). Dołączam symulacje zderzenia galaktyk:

  4. A dla mnie ta podmianka zupełnie nie zrozumiała, więc pozdrawiam ks. Tomasza i jakby nie tracę nadziei na uszczknięcie rąbka tajemnicy 🙂

  5. O ile wiem, ks Tomek jest wielbicielem malarstwa Caravaggia i to dlatego taki tytuł bloga 🙂 Tak myślę. Ale może się mylę i to z innego powodu.
    🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *