Dwa łyki metafizyki

3 uwagi do wpisu “Dwa łyki metafizyki”

  1. Kiedy ostatni raz tu byłam był inny szablon. Teraz to z Bergmana o ile dobrze pamiętam? Nie jestem w stanie oglądać Bergmana jest taki dołujący. Jedyny jego film, który jeszcze mogę obejrzeć to ” Summmer with Monica”, ale głównie ze względu na montaż, grę aktorską i piękno Skandynawii w czarno-białym obrazie.
    Ja teraz czytam „Powrót Boskiego Oblicza” P. Badde i „Byłem w Niebie” R. Sigmunda a potem będę czytała „Poemat Boga-Człowieka” Valtorty i ‚Laudato Si”, mam więc na kilka lat 😉
    Byłam kiedyś na stronie ojca Norkowskiego, i raczej idę w kierunku takiego myślenia o transplantologii i śmierci, natomiast trochę dziwne jest to o homeopatii. Faktycznie, Watykan nie zakazuje homeopatii, ludzie uważają to z kolei za szatańską magię, gdyż trzeba wstrząsnąć aby „woda zapamiętała”. Wydaje mi się jednak że to dziwaczne w istocie dawne opisy sporządzania roztworu, natomiast samo w sobie sporządzenie roztworu nie ma w sobie nic złego.

    1. sporządzenie „leku” homeopatycznego jest nieracjonalne z punktu widzenia fizyki (stała Avogadra). Problem polega na tym, dlaczego owe „leki” działają. Odpowiedzi są dwie. Albo jest to efekt placebo, albom coś płynie z niewidzialnej strony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *