Kierunki patrzenia

2 uwagi do wpisu “Kierunki patrzenia”

  1. Tej części Pisma Świętego nie rozumiem. Cieszy mnie, że Ksiądz na nim się skoncentrował, ja zaś – że go przeczytałem 🙂
    Czy mogę prosić o objaśnienie?

    Otóż:
    (…) a Jego Matka rze­kła do Niego: ?Synu, czemu nam to uczy­ni­łeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szu­ka­li­śmy Ciebie?.
    Lecz On im odpo­wie­dział: ?Czemu Mnie szu­ka­li­ście? Czy nie wie­dzie­li­ście, że powi­nie­nem być w tym, co należy do mego Ojca?? Oni jed­nak nie zro­zu­mieli tego, co im powiedział.”

    No i moje pytania:
    1. O jakich „Rodzicach” mowa? Matka, wiadomo – była Matką.
    Lecz Józef, jak wiemy – chciał ją oddalić bo była brzemienna nim byli razem. Nie był Ojcem, czyli Rodzicem, więc…? Jacy Rodzice, jaki Ojciec?
    Zastępczy? No chyba, że tak…

    2. Jak mogli Go nie rozumieć, skoro Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi, że pocznie z Ducha Świętego? Dodatkowo miało miejsce nawiedzenie Elżbiety („A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?”).
    I nagle – kto, jak kto – ale Matka nie rozumie co Syn mówi o swoim Ojcu?
    (rozumiem, że Józef mógł nie rozumieć).

    Serdeczne Bóg zapłać za odpowiedź

    1. ad 1.
      Maryja i Józef – Matka i ojciec. spłodzenie syna to jedno i to czyni ojcem biologicznym. Ale w w tej relacji nawet Maryja jako dziewica nie odpowiada do końca naszemu pojęciu macierzyństwa. Więc jeśli chodzi o Józefa, to oczywiście nie jest to ojciec biologiczny Jezusa, ale wedle prawa i w opinii mieszkańców Nazaretu, był on ojcem Jezusa. My używamy bezpieczniejszej nazwy „przybrany ojciec Jezusa” lub/i „opiekun NMP”.
      ad 2.
      jednak jest podkreślona liczba mnoga, więc i Maryja nie rozumiała. I tu znów dwie perspektywy. Jezus jako człowiek miał świadomość kim jest. Jego relacja z Ojcem niebieskim była nie-do-opowiedzenia i wyjaśnienia. To trochę tak (proszę wybaczyć analogię) jakby pies miał wyszczekać podręcznik fizyki kwantowej po mandaryńsku. Nic więc dziwnego, że kiedy Maryja i Józef słyszą takie słowa dziwią się i nie rozumieją. Gwarantuje, że my dziś też byśmy nie rozumieli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *