Bóg, który nie brzydzi się człowiekiem

Jeśli chcesz…. Każdy czas ma swoich trędowatych. Każda epoka ma swój margines niedotykalnych i wzgardzonych. Jezus dotyka w Tobie to wszystko co niedotykalne, co odrzucone. Dotyka uzdrowieniem Twoich wspomnień, Twojego poranionego dzieciństwa. Dotyka całego Twojego odrzucenia, sam stając się pierwszym odrzuconym. On wprowadza trędowatego na powrót do miasta, sam będąc wyrzuconym poza jego granice. Jeśli chcesz…. Tu spotykają się dwa pragnienia. Bóg, który nie brzydzi … Czytaj dalej Bóg, który nie brzydzi się człowiekiem

Kiedy Jezus wciąż przychodzi jako ktoś nowy

Czy po 2000 lat jeszcze zachwycasz ludzi? Ludzi atakowanych słowem, obrazami. Nas ludzi zadziwianych każdego dnia. Oryginał tekstu mówi nie tyle o zdziwieniu co wręcz o szoku. I to szok nie tyle udanym wypędzeniem złego ducha co słowami Jezusa. A dziś słowo straciło wazność, za dużo jest słów pustych, bez znaczenia. Nie umiemy rozmawiać przy wigilijnym stole, wolimy wysłać sms z życzeniami niż zadzwonić. My ludzie przygnieceni pustymi … Czytaj dalej Kiedy Jezus wciąż przychodzi jako ktoś nowy

Nawrócenie, które jest powołaniem

I natychmiast zostawili wszystko… Natychmiast i wszystko. Może to najlepsza definicja nawrócenia? Co było w tym wzroku? Co było w tym głosie? Miłość, która wzywa, Miłość, która domaga się zostawienia sieci i łodzi a jednocześnie wypłynięcia na głębie. Miłość, która nie zna kompromisów. Nawrócenie.

Około czwartej straży nocnej

Kiedy wiatr wieje w oczy, kiedy wszystko idzie wbrew, kiedy już nie ma sił, kiedy nadzieja umiera. On idzie. O czwartej straży nocnej. A kiedy burza się uciszyła, On usiadł i dopłyneli do brzegu tylko twarze uczniów były już inne… Pytanie jednak zostaje skoro On przyszedł do nich, krocząc po jeziorze, to czemu chciał ich minąć?

Tajemnica piątego chleba, Mk 6, 34-44

Gdy Jezus ujrzał wielki tłum, ogarnęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać. A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: „Miejsce jest puste, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia”. Lecz On im odpowiedział: „Wy dajcie im jeść”. Rzekli Mu: „Mamy pójść i za dwieście denarów kupić … Czytaj dalej Tajemnica piątego chleba, Mk 6, 34-44