Czemu dostrzegasz drzazgę w oku brata a belki w swoim nie widzisz? Łk 6, 39-42

Znaleziono kiedyś album. Uśmiechnięci ludzie na wycieczce w górach. Najzwyklejszy album ze zdjęciami. Problem że byli to nazistowscy zbrodniarze z Auschwitz. Zwykły album… To przerażające jak człowiek potrafi się oszukiwać, autokanonizwać. Jeśli dla rodziców jesteś wulgarny, dla dziewczyny jesteś jej rycerzem, dla kumpli spoko luźnym gościem, a w konfesjonale boisz się to który z nich jestes naprawdę? Czemu dostrzegasz drzazgę w oku brata a belki w swoim nie widzisz? Ta belka … Czytaj dalej Czemu dostrzegasz drzazgę w oku brata a belki w swoim nie widzisz? Łk 6, 39-42

Łk 6, 27-38

Skandal Boga – miłosierdzie. Nadmiar Boga wychylającego się w Jezusie Chrystusie ku człowiekowi – miłosierdzie. Miłosierdzie to także wzajemność; ten, kto daje ma świadomość że sam jest biorcą. Miłosierdzie to wydobywanie dobra spod nawarstwień zła, to drugie imię miłości oddającej wszystko aż po ogołocenie krzyża. Ksiądz Karol Wojtyła napisał: Natrudziłeś się w każdym z nich. Zmęczyłeś się śmiertelnie. Wyniszczyli Cię – to się nazywa … Czytaj dalej Łk 6, 27-38

Historia jed­nak ma swój sens, nawet gdy tego teraz nie widzimy… Mt 1.1-16. 18-23

Niezrozumiałe, trudne imiona jak życie niektórych ludzi. Historia jednak ma swój sens, nawet gdy tego teraz nie widzimy. Zanurzona w Bogu prowadzi do wspaniałego owocu życia Jezusa i Maryi. Trzeba jeszcze zaznaczyć, że Jezus nie wstydzi się swojej historii, przyjmuje wszystkich, którzy go poprzedzali zarówno swiętych jak i grzesznych. Historia bowiem życia tych ludzi nabiera życiodajnego sensu gdy pojawia się Chrystus.

Doskonale potrafimy pielegnować religij­ność na dystans…Łk 6, 6-11

Doskonale potrafimy pielegnować religijność na dystans. Doskonale budujemy religie, która zasłania nam Boga ponieważ odkąd pierwszy człowiek wyciągnął rękę po zakazany owoc, ludzkośc czekała na tego, który uleczy jej martwotę. Niestety reakcją tych, którzy czekali była wściekłość skoncentrowana wkrótce na przybitych do belki rękach Mistrza.